A może nad morze? Wierzę w wieżę?
Podwójne życie czasowników – odsłona druga


A może nad morze? Wierzę w wieżę?

Istnieje wiele takich czasowników, które mają jedno znaczenie dosłowne, przyziemne, opisujące czynności i stany czysto fizyczne oraz drugie – przenośne, krążące w świecie abstrakcji, idei, pojęć nienamacalnych. Istnieje wiele takich czasowników, które mają jedno znaczenie dosłowne, przyziemne, opisujące czynności i stany czysto fizyczne oraz drugie – przenośne, krążące w świecie abstrakcji, idei, pojęć nienamacalnych. Popatrzcie na przykłady:

Widząc taki wyraz jak Partizip II można czuć się zagubionym Z jednej strony zadaje sobie człowiek pytanie – w czym to ja mam partycypować?
Z drugiej – co to za wyraz, skoro zawiera cyfrę i to taką starodawną rzymska dwójkę….

Dziś będzie coś dla tych, którym rodzajniki spędzają sen z powiek. Otóż są sytuacje, kiedy wcale nie musimy używać rodzajnika.

Jak wiesz, język niemiecki znany jest z długich, czasem bardzo długich słów. Pół żartem pół serio po niemiecku można by opowiedzieć całą historię jednym, bardzo rozbudowanym słowem.

Dwie kropki robią różnicę. Wurde i würde to formy pochodzące od tego samego czasownika werden, ale….

Niektóre czasowniki po polsku są zwrotne, a po niemiecku nie są, lub odwrotnie. Nie ma ich dużo, ale ich złe zastosowanie może prowadzić do żenujących nieporozumień.

Zastanawiacie się czasem, którym czasie przeszłym powinniście mówić po niemiecku? W czasie Perfekt a może Präteritum?

W tym wpisie przedstawiamy różnicę między formą werde a wurde.

Czasownik werden prowadzi podwójne życie. Nie jest to schizofrenia. Raczej cos w rodzaju tajnego agenta, bo może występować w obu swoich postaciach jednocześnie w jednym zdaniu.